Z życia nowicjatu

Częstochowa, Lubiń, Bieniszew 01–02.05.2017 r.

Naszą majówkę postanowiliśmy spędzić razem braćmi benedyktynami z Lubinia. Po drodze nawiedziliśmy Sanktuarium Jasnogórskie. Wprawdzie z powodu licznych pielgrzymów nie dostaliśmy się przed obraz czarnej Madonny, jednak naszą uwagę zwróciła monstrancja – wotum Polaków z okazji 100. rocznicy objawień fatimskich (zob. galeria). W Lubiniu doświadczyliśmy właściwie naszej codzienności z nieco inaczej położonymi akcentami. Oficjum, własna cela, wspólne posiłki, rekreacja przy kawie, przechadzka w ogrodzie. To sprawiło, że czuliśmy się po domowemu. Natomiast w trakcie oprowadzania uzmysłowiliśmy sobie, jak wiele razy drogi naszych opactw krzyżowały się ze sobą. Wracając zahaczyliśmy jeszcze o Bieniszew i odwiedziliśmy jeden z dwóch klasztorów kamedulskich w Polsce. Podjął nas brat z Białorusi, który wbrew wszelkim przypuszczeniom wcale tak mało nie mówił…

Święty Krzyż, Opactwo Cystersów w Wąchocku, 31.01.2017

Na kolejną wycieczkę kwartalną postanowiliśmy wybrać się do sanktuarium Świętego Krzyża na Łysej Górze. Dawne opactwo naszych braci benedyktynów i pierwsze narodowe sanktuarium, obecnie jest domem nowicjackim Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej. Gościnność jest podobno cechą charakterystyczną benedyktynów, ale musimy przyznać, że Misjonarze Oblaci stali się dla nas wzorem gościnności, ponieważ przyjęli nas prawdziwie jakby to sam Chrystus zapukał do ich furty! Wizyta była zatem nie tylko okazją do modlitwy przy relikwiach Drzewa Krzyża, ale również do braterskiego spotkania z gospodarzami.
Po obiedzie zdecydowaliśmy się na spacer Puszczą Jodłową, aby następnie udać się na kolację i zwiedzanie do położonego niedaleko Opactwa Ojców Cystersów w Wąchocku – perły romańskiej architektury. Po wspólnych nieszporach i pysznej kolacji musieliśmy niestety udać się w drogę powrotną do naszego kochanego Tyńca. …W sumie to ‘stety’, bo „wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!” 😉
Ojcom Oblatom i Cystersom, jeszcze raz serdecznie dziękujemy za świadectwo, oraz gościnność i zapewniamy o naszej pamięci w modlitwie!

 

Przemyśl, Jarosław, Łańcut, Leżajsk 25-26.10.2016

Kolejny raz mieliśmy okazję poznać coś z piękna kultury sakralnej, tym razem we wschodniej części naszego kraju. W Przemyślu zwiedziliśmy między innymi: Archikatedrę WNMP i św. Jana Chrzciciela, Kościół św. Józefa prowadzony przez salezjanów oraz klasztory karmelitańskie obu gałęzi. Później dotarliśmy do tzw. Krzyża Zawierzenia z figurą Chrystusa Miłosiernego. Z tego miejsca roztacza się panorama Przemyśla, którą mogliśmy podziwiać. Był także akcent wschodni, zobaczyliśmy bowiem katedrę greko-katolicką z pięknym ikonostasem oraz cerkiew ojców Bazylianów. Tak się złożyło, że mogliśmy posłuchać pięknego śpiewu w trakcie trwania modlitw. W Jarosławiu, gdzie znajduje się klasztor zależny ufundowany przez wspólnotę benedyktynek przemyskich, spędziliśmy nocleg. Następnie odwiedziliśmy słynny zamek w Łańcucie, który jest jedną z najpiękniejszych rezydencji arystokratycznych w Polsce. Zespół pałacowy otacza park w stylu angielskim, który jesienią uwydatnił jeszcze swoje uroki. Sanktuarium w Leżajsku, miejsce objawienia się Matki Bożej i świętego Józefa był końcowym punktem naszego wyjazdu. Wspólnie z nowicjuszami bernardyńskimi pomodliliśmy różaniec w XVII-wiecznych stallach oraz zjedliśmy posiłek. Zawierzyliśmy także nasze powołanie, przed obrazem Matki Bożej Leżajskiej.

 

Żarnowiec, Stary Kraków 16-20.08.2016

Są takie prace, do których konieczna jest męska ręka. Poproszeni o pomoc z radością ruszyliśmy w pomorskie tereny, odwiedzając żeńską gałąź zakonu świętego Benedykta. Klasztor w Żarnowcu to miejsce z niemalże siedemset letnią historią. Początkowo, aż do końca XVI w. przebywały tam cysterki, następnie zaś benedyktynki. Po wojnie powróciły tutaj mniszki z Wilna. Pobyt w klasztorze wiązał się z okazją kąpieli nad Bałtykiem. Oczywiście nie zaprzepaściliśmy jej. Będąc stosunkowo blisko odwiedziliśmy naszą najnowszą fundację benedyktyńską w Starym Krakowie. Mogliśmy zauważyć, że pomimo tego iż wspólnota liczy zaledwie dwóch mnichów, nie stanowi to przeszkody dla jej prężnego rozwoju. Życzymy powodzenia.

 

Zakopane, Sampor 5-6.08.2016

Tym razem najmłodsi bracia postulanci i nowicjusze, pod przewodnictwem br. Karola i gościnnie przebywającego z nami brata Matiasa z San Paolo – zdecydowali się na wypoczynek bardziej wyczynowy. Naszym pierwszym celem były bowiem Tatry, a dokładnie Gęsia Szyja. Przechodząc przez Rusinową Polanę odbiliśmy do niewielkiego Klasztoru Ojców Dominikanów na Wiktorówkach, gdzie w samo południe uczestniczyliśmy w Eucharystii. Po zdobyciu szczytu nadszedł czas na relaks w jednym z zakopiańskich Aquaparków. Kolejny dzień spędziliśmy u braci benedyktynów na Słowacji, w Samporze. Klasztor ten jest fundacją tyniecką. Centralnym wydarzeniem było uczestnictwo w odpustowej Mszy Świętej w dzień Przemienienia Pańskiego. Mieliśmy okazje zwiedzić klasztor, zobaczyć gospodarstwo oraz doświadczyć iście benedyktyńskiej gościnności.

 

Światowe Dni Młodzieży, Kraków 2016

Światowe Dni Młodzieży to na tyle ważne wydarzenie dla Kościoła i świata, że z tego powodu nawet zakony mnisze i te z ścisłą klauzurą otwierają swe drzwi, aby spotkać się z Chrystusem oraz modlić się razem z Ojcem Świętym. Zdjęcia relacjonują uczestnictwo naszych braci oraz sióstr karmelitanek z miejscowości Borne Sulinowo w Eucharystii dla kapłanów i osób życia konsekrowanego w kościele św. Jana Pawła II w Krakowie. Po wspólnej modlitwie podjęliśmy siostry w Tyńcu, gdzie spotkały się z Przewielebnym Ojcem Opatem i zwiedziły nasz klasztor.

 

Praga 13-14.05.2016

Klasztor Benedyktynów na Břevnovie, założony między innymi przez świętego Wojciecha; Katedra św. Wita, Wacława i Wojciecha; Klasztor norbertanów na Strahowie; Most Karola, na którym według tradycji strącono świętego Jana Nepomucena do Wełtawy; Kościół świętego Mikołaja, w którym niegdyś grywał W. A. Mozart; Pałac Biskupi na Hradczanach… To tylko kilka z miejsc, które odwiedziliśmy w stolicy sąsiadujących nam Czechów. I choć trzeba przyznać, że w Pradze jest wiele zabytków, które warto zobaczyć i sfotografować, to pomimo tego można było odnieść wrażenie, że dla wielu turystów bracia odziani w habitach sami w sobie stanowią nie lada atrakcję! Nam pozostaje modlić się o nowe powołania dla Republiki Czeskiej. Wtedy, być może taki widok przestanie już dziwić.

 

© 2017 Opactwo Benedyktynów | www.tyniec.benedyktyni.pl