Zmarł brat Gabriel Kiwak OSB


 

W Wigilię Bożego Narodzenia, ok. godziny 13.30 odszedł do Pana nasz najstarszy obecnie współbrat Brat Gabriel Piotr Kiwak OSB. Urodził się 25.03.1922 r. w Przyłęku koło Mielca. Do klasztoru wstąpił krótko po wojnie (nowicjat 04.04.1948), pierwsze śluby złożył 16.04.1950 r., a 26.06.1959 przyjął oblaturę regularną. Mimo że status oblata regularnego nie zobowiązuje do stałości miejsca, brat Gabriel praktycznie prawie w ogóle nie wyjeżdżał poza klasztor przez cały czas swej długiej, bo 71 lat trwającej zakonnej służby. Jednak dopiero w 2005 roku zdecydował się złożyć śluby wieczyste, do których – jak mawiał – „musiał jeszcze dojrzewać”, mimo że jego benedyktyńskie życie od dawna mogło służyć współbraciom za wzór.

W klasztorze był ogrodnikiem. Skrawek ziemi między tzw. „browarkiem” a ogrodem średnim, z małą szklarnią i szopą na narzędzia, przez całe dziesiątki lat był jego małym „królestwem” wpisanym w mozaikę złożonej struktury opactwa. Był to jednak kamień w mozaice znaczący: każdy z nowych współbraci wstępujących do klasztoru przechodził szlify benedyktyńskiej pracy w ogrodzie brata Gabriela, chętnie też pracowali tam goście przyjeżdżający do nas na rekolekcje czy indywidualne dni skupienia. Praca u brata Gabriela pozwalała odetchnąć od nawały zewnętrznych spraw, przywracała spokój i równowagę ducha, przy czym niemałe, a czasem podstawowe znaczenie miał tu również kontakt z samym bratem Gabrielem. Był człowiekiem pełnym wewnętrznego pokoju, pogody ducha, niezwykle pracowitym i pobożnym. Nie lubił wiele mówić, ale spotkania z nim zapadały w serce. Wraz z nim żegnamy już ostatecznie pewną epokę, w której „niezłomni bracia”, jak ś.p. br. Sebastian, Bartłomiej i inni – związani przez całe życie z pracą na roli – wnieśli tak wiele do ukształtowania się owego domowo-rodzinnego klimatu klasztoru, który – mimo socjologicznych zmian – nigdy nie powinien zaginąć.