Obłóczyny brata Benedykta


Obłóczyny brata Benedykta Szymona Gapy, pochodzącego z Mysłowic odbyły się 30 maja w wigilię Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny.

Razem z tym wydarzeniem kończy półroczny czas postulatu i wkracza w okres rocznej próby kanonicznej, podczas której doświadczy momentów radości, ale i tych ciężkich, konfrontujących go z trudem posłuszeństwa przełożonym i Regule.

W czasie obrzędu została odczytana perykopa o Nawiedzeniu Elżbiety przez Maryję według relacji świętego Łukasza. Po niej odbyła się krótka homilia, którą parafrazujemy:

Bóg w ostatnich dniach podczas obchodów uroczystości Zesłania Ducha Świętego, Trójcy Świętej, i w końcu Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa nie tylko ukazuje dzieje zbawcze, ale także przybliża się do człowieka, obdarzając go miłosierdziem i darem nadprzyrodzonej łaski. Na taką miłość Boga można odpowiedzieć tylko miłością, która przejawia się między innymi w odpowiedzi na powołanie monastyczne. Na to wezwanie odpowiedział brat Benedykt.

Następnie kandydatowi do nowicjatu zostały poddane do refleksji dwa obrazy:

Pierwszy odnosi się do św. Elżbiety, kobiety, która posiadła wiarę Abrahama. Długi czas pozostawała w cieniu niewiary swego męża Zachariasza i niesławy związanej z brakiem potomstwa. Jej ufna cierpliwość, cicha modlitwa i wiara upraszają ostatecznie u Boga syna, wielkiego poprzednika Jezusa, św. Jana Chrzciciela.

Drugi obraz odnosi się do XVIII-wiecznej polichromii znajdującej się w naszym krużganku gotyckim, a przedstawiającej scenę śmierci św. Benedykta. Ukazuje ona naszego Zakonodawcy, jako tego, który był człowiekiem wspólnoty, mężem komunii. Miłował swoich braci, którzy do końca przy nim byli. W ostatnich momentach ziemskiego życia przyjmuje Komunię świętą, która włącza go w nową i wieczną komunię z Trójcą Świętą. Dla naszego brata Benedykta jest to zachęta do zwrócenia uwagi, jaką łaskę od Boga otrzymał, wstępując do takiego miejsca, pośród braci, od których może czerpać dobro i wiele się nauczyć.

A to koresponduje z pierwszą odpowiedzią kandydata na pytanie Opata w czasie ceremonii obłóczyn:

Opat: O co prosisz?

Kandydat: O zmiłowanie Boże i współbraterstwo z wami.

Po homilii nastąpił obrzęd mandatum, czyli obmycia stopy kandydata, co przywołuje scenę z Ostatniej Wieczerzy, kiedy Chrystus czyni to samo swoim uczniom na znak miłości wzajemnej. Po nim podszedł do każdego z braci, otrzymując znak pokoju w geście serdecznego uścisku i zapewnieniu o wsparciu. Na końcu odbył się właściwy obrzęd obłóczyn, podczas których kandydatowi ściągnięta została marynarka i krawat, jako symbol starego człowieka, a odziano go w habit zakonny symbolizujący nowego.

Ze swej strony życzymy bratu Benedyktowi wielu łask na dalszej drodze wzrastania w Szkole Służby Bożej, radości z podejmowanych obowiązków, wytrwałości w przeciwnościach, braterskiego wsparcia i bliskości Boga.